sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 5

Katrina jest wysoka , szczupłą długowłosą brunetką o niebieskich oczach.
Ma długie zgrabne nogi :P. Na pewno by wygrała konkurs weselny na najdłuższe nogi HeHe.
Po długo godzinnym zwiedzaniu miasta Zabrałem Katrinę na obiad do restauracji.
Przez cały czas patrzyliśmy sobie głęboko w oczy i ani razu nie pomyślałem o Roxi, bo chyba oddałem swoje serce już Katrinie.

- wiesz co Max? Muszę ci coś powiedzieć.
- Słucham.-przestraszyłem się trochę bo nie wiedziałem co chce mi powiedzieć
-Podobasz mi się i chyba zakochałam się w Tobie.
Nie będę owijał w bawełnę - Ja w tobie Tez od samego początku od pierwszego wejrzenia

Zbliżyliśmy się do siebie , i nie wiem kiedy moje usta znalazły się na jej ustach :P Co wam powiem to wam powiem , ale całuję ona to jak anioł o wiele lepiej niż Roxi. I tą całą chwilę właśnie ona nam przerwała nie wiem skąd i jak się znalazła w tej samej restauracji …. Zaczęła się do mnie kleić i mówiąc że mnie kocha, a ja ją tylko wyśmiałem i przedstawiłem jej Katrinę

- poznajcie się Roxi to jest moja nowa dziewczyna Katrina
- Co nowa dziewczyna hahah… Max ja jestem twoją dziewczyną
- Max możesz mi to wszystko wytłumaczyc?
-Katrina nie wierz jej ona jest jakaś chora umysłowo nie widzisz jak się zachowuje chodźmy z stąd

Zgodziła się i poszliśmy z dala od Roxi, ale to nic nie dała przecież miała mój numer telefonu i wykrakałem zaczęła do mnie dzwonić zacząłem ignorować ale ile można .. już głowa zaczyna bolec od tego dzwonka..  Katrina prosiła mnie o wytłumaczenie tej całej sytuacji i jej wyjaśniłem ze to w tej dziewczynie się nieszczęśliwie zakochałem , że ona ze mną zerwała i że po pewnym czasie chciała do mnie wrócić ale już wtedy nie chciałem wchodzić dwa razy do tej samej rzeki.
Wybiła już godzina 22 trzeba wracać do hotelu. Wchodzimy do recepcji , aby odebrać swoje klucze. Kur*wa w tym samym hotelu zameldowała się Roxi. Po prostu myślałem że z stąd zaraz wyjadę albo coś jej zrobię , ale Katrina wiedziała o czym myślę i mnie powstrzymała..  Doszliśmy do swoich pokoi i na koniec dnia się pocałowaliśmy i poszliśmy  spać.






A na koniec  przepraszam za tak długą przerwę kochani ale miałem brak pomysłów, i miałem pobyt w szpitalu L .. Ale już jestem . (SEBA)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz