[ Rozdział 1 ]
Dziś pierwszy dzień w pierwszej
klasie gimnazjum. Pierwsze co przyszło mi na myśl to , że będę na pewno wyśmiewany
przez mój styl. Jak pomyślałem tak tez było,
ale nie przejmowałem się tym, bo wiedziałem, że kiedyś im się znudzi. Nagle słyszę
pierwszy dzwonek szkolny i dyrektora który ogłasza aby wszyscy udali się na
sale gimnastyczna. Szedłem za tym całym tłumem nie wiedziałem gdzie jest ta
pieprzona sala, ale jakoś dotarłem. I teraz szukaj swojej klasy.. ale jakoś się
udało.
Na Sali zaczęło się całe
przywitanie pierwszoklasistów , jak ja nie cierpię tych wypowiedzi dyrektorów. Zacząłem
rozglądać się po sali i ujrzałem niezwykła dziewczynę . Podszedłby do niej
Ale nie mogę oddzielać od wychowawcy. A wiec czekałem tak
na koniec tej całej maskarady.
Cale to nudzenie dyrektora trwało jakieś nie całe trzy
godziny, ale wytrzymałem, gdy dyrektor skończył podszedłem do tej dziewczyny…
- Cześć jestem Max
-Miło się poznać. Ja
jestem Roxi. Z której jesteś klasy ?
- Ja z Ia a ty?
-HeHe tez jestem
pierwszoklasistką, lecz ja jestem z Ic
Od tamtej pory czułem, że cos z tego może wyniknąć. Tylko,
że już przyszedł czas wracać do domu
- Wiesz Roxi ja już
musze wracać. Czy mogłabyś dać mi swój numer Telefonu
- Z pewnością. A masz
na czym zapisać ?
- Tak.
- Okey. A wiec proszę
365 001 333
- Dzięki puszcze
ci strzałkę to wyświetli ci się mój numer
- Dobrze. Będę czekała
na telefon. A teraz zegnaj
Pożegnała się ze mną dając mi całusa w policzek, aż cały się
zaczerwieniłem. I tak wróciłem do domu a w drzwiach wita mnie mama Taylor.
- Jak tam pierwszy
dzień w szkole
- Na początku wszyscy
w klasie zaczęli się ze mnie śmiać, ale później poznałem wyjątkową dziewczyny o
imieniu Roxi. Mama wiesz jaka ona jest piękna. Te jej ciemne włosy piwne oczy. Chyba
się zakochałem
- Synku nie za wcześnie
na miłość ? Co ci z ojcem mówiliśmy ? Najpierw edukacja a potem miłość
- Wiem mamo wiem,
ale jak ja zobaczysz to od razu ja polubisz zobaczysz! A tak w ogóle to co na
obiad. Wchodzę do kuchni.
- Twoje ulubione
danie. Rosół i schabowy z młodych ziemniaków
- O wiesz mamo co
lubię. To ja idę umyć ręce i zaraz wracam do stołu.
Po chwili wracam do stołu. Mama i tata już jedzą wiec się
przysiadam
-smacznego mamo i
tato
- Dziękujemy ci
Max
- Avan słyszałeś,
że twój synek się zakochał.?
- Max czy to
prawda ?
- Tak tato .!
-A chociaż jest
ładna ?
- Tak tato jest
- Pamiętasz o
obietnicy? Najpierw nauka potem miłość !
- Tak ojcze. Ale miłość
jest silniejsza nie da się od niej uchronić.
- Tak wiem ale pamiętaj
jak przez to pogorszysz się w nauce to będziesz mieć dożywotni szlaban.
Zrozumiano.?
- Tak.
- A teraz dokończ
jeść i idź spać bo jutro do szkoły
I tak zakończyłem posiłek i udałem się do swojego pokoju,
wiedząc, że miałem coś zrobić. Tylko co to było.? A przypomniało mi się miałem
zadzwonić do Roxi. Wiec puściłem jej sygnał i wysłałem sms-a „dobranoc’’. Popatrzyłem
na zegarek a tu już 00.48 . O matko musze jutro wstać o 6.00 wiec poszedłem jak
najszybciej spać
To jest świetne ;D
OdpowiedzUsuń